wtorek, 29 sierpnia 2017

"Straż nocna" - Terry Pratchett

"Straż nocna" - Terry Pratchett
Źródło: Lubimy Czytać
Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Straż nocna
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Stron: 428
Data wydania: 12 maja 2016


Jeśli o mnie chodzi, to Terry Pratchett nigdy się nie znudzi. Zwłaszcza książki opowiadające o życiu w Ankh-Morpork oraz o Straży Miejskiej. Są przepełnione humorem - często czarnym - oraz ogromną ilością złośliwości i sarkazmu. Na szczęście "Straż Nocna" nie jest ostatnim, ani nawet przedostatnim tomem, w którym spotkam się ze wspomnianymi tematami. Nie jest też pierwszym, nie jest najlepszym ani najgorszym. Jest jednak bardzo w porządku i myślę, że takie podsumowanie może okazać się najlepsze.

Manipulacja czasem nigdy nikomu nie wyszła jeszcze na dobre. Sam Vimes, komendant Straży Miejskiej stara się jednak wpisać w karty historii jako pierwszy, któremu wyszło to na dobre. Tak naprawdę to nie ma wyjścia. Nie tylko musi zmierzyć się z własną przeszłościąi to dosłownie, ale również wyszkolić siebie samego na siebie samego. Fakt, że będzie musiał tego wszystkiego dokonać w Ankh-Morpork będzie tylko dodatkowym utrudnieniem. Ale co to jest dla Sama Vimesa, nieustraszonego pogromcy złoczyńców i diuka?

czwartek, 24 sierpnia 2017

Z Netflixa pod pióro - pilot

Ci, którzy śledzą mój profil na Facebooku zapewne już wiedzą, że od paru tygodni jestem dumnym posiadaczem konta na Netflixie. W sumie tak po prawdzie to posiadaczką jest moja lepsza połówka, która w serialach odnalazła to, co ja w książkach, ale też z niego korzystam. Mam swój własny profil ze swoimi własnymi listami, ulubionymi filmami/serialami i całą resztą netflixowej otoczki. Skoro jednak mam do niego dostęp, to zamierzam z niego korzystac - oczywiście w dość ograniczonym zakresie. Ze względu na brak czasu nie będę pochłaniał serialu za serialem. Ograniczę się raczej do jakiegoś... sezonu czy dwóch w miesiącu. To i tak dość optymistyczne szacunki. Zależy wszystko oczywiście od tego ile odcinków per sezon ma dany serial i jak długie te odcinki będa.

W związku z tym, że sam lubię poczytać czasem opinie o serialach, to postanowiłem stworzyć taki nieregularny cykl (tak, wiem, u mnie nie zawsze te cykle przeżywają zbyt długo...) - posiadać będzie niezbyt oryginalną nazwę "Z Netflixa pod pióro". Jest to nawiązanie do cyklu "Z ekranu pod pióro", w którym przedstawiam swoje krótkie, całkowicie nieprofesjonalne opinie o filmach. Dalej będę go prowadził i zamieszczał opinie o filmach - również tych obejrzanych na Netflixie (w końcu ta platforma to nie tylko seriale). Tutaj będą się ukazywały właśnie seriale. A skoro to cykl serialowy, to powinien mieć swój pilot, który właśnie czytacie!

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom V - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom V - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 996
Data wydania: 18 maja 2016


Piąty i ostatni już tom "Pomnika Cesarzowej Achai" - historii poszukiwań tytułowego monumentu. Twóczość Andrzeja Ziemiańskiego poznałem właśnie dzięki trylogii Achai, jeszcze gdzieś za czasów gimnazjum. Bardzo dawno znaczy się. Niewiele pamiętam co prawda z tamtych książek, ale kojarzę, że świat utworzony przez autora porwał mnie w swe sidła. Niestety nie mogę tego samego napisać o "Pomniku Cesarzowej Achai". Zwłaszcza, że ostatni tom niestety okazał się być słabszy od poprzednich. A taką miałem nadzieję na coś lepszego...

Wyścig po pomnik nieżyjącej już cesarzowej trwa. Dotyka nawet tę żyjącą, współczesną, wokół której kręgi partyzantó coraz mocniej się zaciskają. Wywiad marynarki RP też nie ma łatwo - wszystko wydaje się powoli walić i palić, a informacje przeciekają wszystkim przez palce. Kiedy do wyścigu dołącza kolejna siła, wszystko wydaje się wisieć na włosku. Trzeba się jednak spiąć, zakasać rękawy i wziąć do roboty. Spuszczając wszystkim wokół tradycyjny, polski łomot.

czwartek, 17 sierpnia 2017

[PREMIERA] "Felicia zaginęła" - Jørn Lier Horst

"Felicia zaginęła" - Jørn Lier Horst
Źródło: Lubimy Czytać
Autor: Jørn Lier Horst
Tytuł: Felicia zaginęła
Wydawnictwo: Smak Słowa
Tłumaczenie: Milena Skoczko
Stron: 354
Data wydania: 16 sierpnia 2017


Swoją przygodę z norweskim pisarzem, którego książkę właśnie skończyłem czytać, zacząłem dzięki uprzejmości Business & Culture. Tak po prawdzie to bezpośrednio zawdzięczam to Oli z bloga Aleksandrowe Myśli, która razem z wygraną książką (zamienioną zresztą na "Kobiety z bloku 10", którą bardzo chciałem przeczytać!) wysłała mi pocztówkę. Uprawniała ona do odebrania "Poza sezonem" - pierwszej powieści tego autora, z którą miałem do czynienia. Aktualnie mam za sobą pięć książek, które napisał Jørn Lier Horst, a muszę jeszcze kilka nadrobić. "Felicia zaginęła" to druga w kolejności napisana przez niego książka i jednocześnie ósma wydana w Polsce. Chyba zdecydowanie lubię tego autora.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Bardzo chcę! #36 - Mark Z. Danielewski "Dom z liści"

Mark Z. Danielewski "Dom z liści"
Źródło: Lubimy Czytać
Uff, przez chwilę się zastanawiałem czy uda mi się naskrobać tego posta w terminie. Była realna szansa obsuwy o jeden dzień. Dzisiaj wróciłem dopiero z krótkiego urlopu, a wcześniej niczego niestety sobie nie przygotowałem. Może to i lepiej, ponieważ właśnie ten brak szkieletu trzydziestego szóstego wpisu z cyklu "Bardzo chcę!" zaowocował dokładnie tym tytułem, o którym macie okazję poczytać! Tak naprawdę możecie podziękować Kamilowi z bloga Świat Bibliofila - to właśnie on mnie uświadomił w komentarzach pod moją opinią o "Illuminae", że przegapiłem świetną książkę. Na tyle świetną, że aż od razu wrzucam ją w dzisiejszy odcinek mojego comiesięcznego cyklu.

Jak się okazuje, mogła ominąć mnie niezła gratka. "Dom z liści" bowiem - podobnie jak "Illuminae" - napisany jest z wykorzystaniem niecodziennej formy. Nie jest to klasyczna książka, z narracją, takim samym krojem oraz wielkością fontu. Ciągle się coś dzieje z tekstem - a to zmienia się krój, a to pojawiają się dodatkowe komentarze, przekreślenia, zmiana prowadzenia samych linijek tekstu. No prostu chaos i rozczłonkowanie wszystkiego na wszelkie możliwe sposoby! Inne zupełnie podejście niż w przypadku "Illuminae", jednak dalej niezwykle intrygujące i zachęcające.

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Illuminae. Illuminae Folder_01" - Jay Kristoff, Amie Kaufman

"Illuminae. Illuminae Folder_01" - Jay Kristoff, Amie Kaufman
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Jay Kristoff, Amie Kaufman
Tytuł: Illuminae. Illuminae Folder_01
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Stron: 598
Data wydania: lipiec 2017


Kiedy Wydawnictwo Otwarte proponowało "wspólne wydanie" tej książki, już wiedziałem z opisu, że forma mi przypadnie do gustu. Każde odstępstwo od normy ma potencjał, tylko trzeba go odpowiednio wykorzystać. Zbudowanie historii wykorzystując do tego celu raporty, plany, mapy, stenogramy, notatki, listy i fragmenty chatów musi robić wrażenie. Zwłaszcza, kiedy autorzy ograniczą się TYLKO do takich form. Jeśli do tego dobierze się świetną historię, to dostaniemy coś wyróżniajcego się na tle całego rynku literatury. Jay Kristoff i Amie Kaufman może trochę dali ciała w samej warstwie fabularnej, ale forma mnie naprawdę porwała. Oby więcej tego typu książek! Świat byłby nie tylko piękniejszym miejsce, ale również o wiele bardziej kreatywnym.

sobota, 5 sierpnia 2017

Co pod pióro w sierpniu 2017?

Sierpień - drugi i ostatni miesiąc wakacji (nie licząc studentów, którzy mają jeszcze wrzesień przed sobą). Ciepłe lato, zapowiedź zbliżającej się jesieni. Wyjazdy nad morze, w góry, do innych krajów. Czas urlopów i ogólnego wypoczynku. Teoretycznie więc czas idealny na książki, jednak jak się okazuje w praktyce, podczas takiego odpoczywania brakuje wolnego czasu. Taki tam paradoks. Zwłaszcza wśród osób, które skończyły już wakacje i muszą brać urlop, żeby było nieco wolnego. Wraca się potem do pracy i człowiek się cieszy, że może sobie odpocząć wreszcie od tego urlopu. :) Patrząc po znajomych, którzy mają dzieci jest to już nie tylko założenie, ale również potwierdzone info!

Dla mnie sierpień to miesiąc jak każdy inny. Może z wyjątkiem nieco większego lenistwa. Oprócz tego do połowy miesiąca będą dostępne legendarne ptaszyska w Pokemon GO. Do tego planuję odwiedzin jedną z byłych stolic Polski, więc i czytelniczo może być słabiej. Zakładam więc standardowe trzy sztuki. Zapewne będą to głównie tytuły, które otrzymam jako egzemplarze recenzenckie. Oprócz tego perełka, która do mnie niedawno trafiła! Zresztą zobaczcie sami, co planuję przeczytać w sierpniu. :)

środa, 2 sierpnia 2017

Podsumowanie lipiec 2017

Pierwszy pełny miesiąc wakacji za nami. Słońca jak na lekarstwo (przynajmniej w Toruniu, gdzie mieszkam), więc teoretycznie sprzyjać powinno to czytelnictwu. W moim przypadku niestety tak nie było. :) 22 lipca miał miejsce Pokemon GO Fest w Chicago, który zorganizowany był tak, aby cały świat mógł brać w nim udział. Wrzucili dużo bonusów czasowych, z których chciałem skorzystać. Później wypuścili legendarne pokemony, które są dostępne do tej pory, partiami. Jeden ptasior na tydzień. W związku z tym sporą część wieczorów spędzam człapiąc i nabijając kilometry albo jeżdżąc w poszukiwaniu legendarnych ptaków. :) A książki biedne leżą i kwiczą ze smutku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...