Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomnik cesarzowej achai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomnik cesarzowej achai. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom IV - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom IV - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 700
Data wydania: 28 listopada 2014


Jak się powiedziało A, to należy powiedzieć też B. To jedna z moich zasad, które przyświecają mi podczas czytania książek. Odnosi się ona przede wszystkim do cykli - jeśli już jakiś zacząłem, to go zawsze chcę skończyć. Nigdy nie wiadomo czy kolejna książka nie będzie nagłym objawieniem nawet, jeśli wcześniejsze nie były powalające. Trochę gorzej jest, jeśli większość tomów z danego cyklu nie powala, ale dopóki historia nie jest tragiczna, to da się przeżyć. Niestety okazuję się, że "Pomnik Cesarzowej Achai" nie należy chyba do tych błyskawicznie się poprawiających...

Sojusz pomiędzy Cesarstwem a Polską kwitnie, podobnie jak wymiana międzykulturowa. To wszystko może jednak zostać przerwane przez pewien incydent wewnątrz Cesarstwa. Na celowniku pojawia się też sąsiedni kontynent, który zaczyna być niezwykle interesującym miejscem. Tomaszewski ma ręce pełne pracy, którą niestety musi wykonać sam. W końcu nie zawsze można zrzucić na kogoś obowiązek pobrudzenia sobie rąk.

niedziela, 7 maja 2017

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom I - Andrzej Ziemiański

"Pomnik Cesarzowej Achai" Tom I - Andrzej Ziemiański
Źródło: Lubimyczytac
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 688
Data wydania: 4 kwietnia 2012


Twórczość Andrzeja Ziemiańskiego stawiam dość wysoko w moim osobistym rankingu autorów. Nie tylko w kategorii "polski autor" czy "fantastyka", ale tak ogólnie, za całokształt. Czytałem oczywiście "pierwszą" Achaję, niedługo po tym jak pojawiła się na rynku. Choć niestety niewiele szczegółów pamiętam (wszak było to jakieś 12 lat temu), to nie sposób zapomnieć wrażenia, jakie na mnie wywarły te książki. Było to naprawdę coś, co pochłaniałem ekspresowo. Jeden z tomów nawet czytałem tuż po powrocie z Sylwestra - w głębokim poważaniu miałem sen, trzeba było dokończyć Achaję! Zważywszy na te wspomnienia aż dziw bierze, że po "Pomnik Cesarzowej Achai" sięgnąłem dopiero teraz. Lepiej jednak późno, niż wcale.

Imperium to wojny. Zawsze i wszędzie. Każde imperium musi je prowadzić, żeby przetrwać, napędzić swoją gospodarkę, powiększać teren i utrzymywać ten zajęty. Nie inaczej jest tysiąc lat po tym, jak Achaja stąpała po ziemi i wyrzynała sobie drogę mieczem. Pamiętają o tym wszyscy żołnierze, a także czarownice uczące się historii. Wie o tym również najwyższe dowództwo sił zbrojnych RP, które być może nie do końca było w stanie przewidzieć pewne sprawy. Tak czy inaczej krew musi się lać strumieniami. Tak było, jest i będzie. Ku chwale Imperium!