![]() |
| Źródło: Lubimyczytac |
Dzisiejszy wpis - w przeciwieństwie do większości wcześniejszych - pojawia się wieczorem. W pewnym sensie jest to dość tematyczne podejście, ponieważ głównym wątkiem dzisiaj są dinozaury, dla których zmrok zapadł już dawno. Zapewne wiele osób w dzieciństwie bawiło się malutkimi figurkami przedstawiającymi te, często monstrualne, ale jednocześnie wspaniałe stworzenia. W sumie ja tam do tej pory lubię dinozaury, nie mam o nich pojęcia, nie znam ich zwyczajów, podziału czy codziennego życia, ale po prostu są spoko. Wielkie i groźne, ale również małe i zwinne.
Sama książka "Władcy dinozaurów" niekoniecznie zwróciła moją uwagę samym faktem występowania dinozaurów - bardziej chodzi tutaj o połączenie dwóch światów w sposób nieco odmienny od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Zazwyczaj historie z dinozaurami w tle kojarzą się z człowiekiem prehistorycznym, polowaniem z dzidami i tak dalej (pomijając fakt oczywiście tego, jak w rzeczywistości wygląd oś czasu i oznaczone na niej okresy istnienia dinozaurów oraz ludzi). W tym przypadku mamy do czynienia z osadzeniem dinusiów w czasach "średniowiecza" (umownie ujmując), czyli innymi słowy nietypowe, klasyczne fantasy (low fantasy?).

