Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil deGrasse Tyson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil deGrasse Tyson. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2020

Zbiorczo spod pióra – sierpień 2020

Wakacje, wakacje i po wakacjach! Niektórzy mają jeszcze do tego wrzesień (tak, studenci, zazdroszczę!), a niektórzy nie mieli ich wcale! W moim przypadku to właśnie sierpień jest klasycznym miesiącem urlopowym, w którego trakcie robię to, co każdy szanujący się Polak robi na urlopie – pracuję jeszcze więcej! Nie zabrakło jednak krótkiego wyjazdu, dość aktywnego (nie umiem odpoczywać, po prostu leżąc, muszę coś robić – więc zwiedzam), wymęczającego porządnie. Jednak tak, rozumiecie, pozytywnie! Kiedy pojawia się ten rodzaj zmęczenia, po którym jesteście usatysfakcjonowani, że zrobiliście kawał dobrej roboty! Nawet jeśli jest to tylko przejście parunastu kilometrów po jakimś mieście.

Oczywiście nie mogło w tym wszystkim zabraknąć książek! W końcu jak najlepiej odpocząć na końcu dnia, zwłaszcza po bardzo aktywnym relaksie? Ano z książką w ręku, piwem lub zimnym napojem w ręku, na jakimś leżaku albo czymś w ten deseń. Pojawiło się więc parę tytułów, które czasem z braku czasu, czasem po prostu z braku weny nie doczekały się pełnych postów. Trafiają więc jak co miesiąc na krótkie podsumowanie, w którym w paru słowach przekazuję Wam moje odczucia związane z lekturą danej pozycji. Czy to książka, czy też audiobook, nie ma znaczenia – wszak o wszystkim zawsze warto powiedzieć chociaż kilka słów!

„Kwestia ceny” – Zygmunt Miłoszewski

Format: Audiobook
Stron/długość: 15h 42m
Lektor: Zbiorowy

Tym razem historia jest już nieco grubszymi nićmi szyta. Miejscami aż zbyt grubymi i takie dziury trochę wyzierają spomiędzy skrupulatnie przygotowanej intrygi. Chociaż cała powieść ponownie ma „wiele poziomów”, jak to się czasem mawia. Porusza bardzo filozoficzne i czasem nieco metafizyczne tematy, tak bliskie ludzkości w obecnych czasach. No i zestawia ze sobą argumenty dwóch stron barykady w kilku znanych i lubianych sporach. To jest mega plus. Jest nieco mniej akcji niż w „Bezcennym”, ale przynajmniej spotykamy dokładnie tych samych głównych bohaterów!

Jako słuchowisko wyszło genialnie. Do tego stopnia, że aż się parę razy musiałem upewniać, że dźwięki, które słyszę, nie pochodzą z mojego otoczenia! Lektorka, która czytała kwestie Lisy Tolgfors jednak skradła cały show – brzmiała dokładnie tak, jak sobie wyobrażałem Lisę! Nie tylko chodzi o samą wymowę, zwłaszcza z takim kartoflanym akcentem, ale i sposób ekspresji, z jaką wypowiadała wiele zdań! Coś wspaniałego, Lisa skradła całe show! Zresztą nie tylko ta „audio”, na papierze również!

„Czarne flagi” – Joby Warrick

Format: Audiobook
Stron/długość: 14h 22m
Lektor: Kamil Pruban

Po lekturze tego reportażu trudno mieć wątpliwości, że dostał on nagrodę Pulitzera zasłużenie. Stanowi on kompendium wiedzy o historii powstania Państwa Islamskiego, znanego w Europie jako ISIS. Książka przygotowana bardzo merytorycznie, na tyle obiektywnie, jak bardzo tylko da się taki temat pociągnąć bezstronnie. Osobiście nie byłem laikiem, jeśli chodzi o konflikty, które doprowadziły do utworzenia ISIS, jednak ten tytuł to ogromna ilość usystematyzowanej wiedzy, która prowadzi przez osoby i poszczególne organizacje (oraz wydarzenia, zwłaszcza z udziałem wojsk amerykańskich i europejskich), które po drodze się przewijały.

Jeśli ISIS znacie jedynie z informacji w mediach na temat kolejnych ataków terrorystycznych, to wiele informacji może wydać się Wam szokująca. Zwłaszcza kiedy autor dojdzie do stosunków Al-Ka’idy oraz ISIS i wszystkich poprzedzających (i przenikających się) grup. Nie tak oczywiste okaże się również powstanie Państwa Islamskiego „z niczego” – zobaczycie jak ogromny wpływ miały zarówno interwencje krajów spoza terenu Bliskiego Wschodu, jak i ich brak. Można powiedzieć, że „Czarne Flagi” to przewodnik pokazujący jak NIE prowadzić polityki zagranicznej, zwłaszcza tej opartej na militariach. Polecam absolutnie każdemu, nawet jeśli nie jest zainteresowany taką tematyką. Po prostu warto wiedzieć, skąd się wzięły ugrupowania, które są na językach całego świata, a które odpowiedzialne są za śmierć tysięcy ludzi.

„Mrówańcza” – Rusłan Mielnikow

Format: Papier
Stron/długość: 358
Tłumacz: Paweł Podmiotko

Przeczytałem już wiele tytułów z Uniwersum Metro 2033, a wśród nich były głównie wspaniałe, dobre, lub średnie pozycje. „Mrówańcza” należy do tych ostatnich – nie jest to książka zła, ale daleko jej do tych najlepszych przedstawicielek nie tylko postapokaliptycznego świata, ale również do… po prostu wspaniałych powieści. Mocną stroną jest na pewno pomysł na historię – zagrożenie nadchodzące z zewnątrz być może i nie jest czymś innowacyjnym, ale pomysł na to, co tym zagrożeniem może być, jest całkiem dobry. Trochę jednak brakowało smaczków związanych z tytułowa Mrówańczą oraz lepszego zgłębienia tematu. Tak naprawdę wykorzystując wiedzę domenową, można było stworzyć kawał dobrego horroru w postapokaliptycznym klimacie. Tego niestety zabrakło.

Pojawił się również klasyczny motyw porzuconego na pewną śmierć złoczyńcy. Przejadł mi się już, jak nie wiem co. Cóż, autor jednak postanowił go wprowadzić i trzeba z tym żyć. Ciekawie przedstawione jest rostowskie metro, które (ciekawostka!) zgodnie z informacją od autora w rzeczywistości powinno zostać ukończone właśnie w tym, 2020 roku. Rusłan Mielnikow miał też własny pomysł na wyżywienie ludności betonowych tuneli, który jest dość intrygujący. Oprócz tego jest to klasyczna, wręcz do bólu powtarzalna historia, którą czyta się spokojnie, jednak bez większego entuzjazmu. Dla fanów Uniwersum pozycja urozmaicająca, chociaż raczej nie zachęci neofitów do sięgnięcia po inne historie.

„W północ się odzieję” – Terry Pratchett

Format: Papier
Stron/długość: 378
Tłumacz: Piotr W. Cholewa

Podcykl z Tiffany Obolałą jest zdecydowanie jednym z najbardziej niedocenianych podcykli w całym „Świecie Dysku”. A szkoda, bo to naprawdę piękne i podnoszące na duchu historie. „W północ się odzieję” przedstawia Tiffany już jako pełnoprawną czarownicę, która po raz kolejny wpada w kłopoty – nie tylko spowodowane siłami wyższymi, ale również samym czarownictwem. Nie bez powodu bowiem mówią, że czarownice na Kredzie się nie rodzą. Ludzie przyzwyczajeni byli do Babci Obolałej, ale nie do Tiffany, czarownicy. Chociaż jej potrzebują, to sami nie zdają sobie sprawy, jak bardzo.

Tiffany znowu musi się zmierzyć ze swoimi słabościami, lękami oraz siłami, które pokonać może jedynie czarownica – a i to nie każdej się udaje. Jeśli dorzucimy do tego mądrości płynące z ust Babci Weatherwax oraz Niani Ogg, to mamy iście wybuchową mieszankę. Jednak pomiędzy humor rodem z chatki wiedźmy, Terry Pratchett wplótł mnóstwo ciepła oraz pocieszających słów, które koją umysł czytelnika w trakcie lektury. Naprawdę, cały podcykl z Tiffany Obolałą to jedne z najcieplejszych pozycji w całym „Świecie Dysku”. Aż nie mogę się doczekać sięgnięcia po „Pasterską Koronę”, której jeszcze nie miałem okazji czytać.

„Czas krwawego księżyca” – David Grann

Format: Audiobook
Stron/długość: 8h 50m
Lektor: Filip Kosior

Wyobraźcie sobie, że Was i Waszą rodzinę rząd siłą próbuje przenieść w mniej przyjazne do życia miejsce. Dzięki tej decyzji stajecie się jednak bogaci – ktoś nie do końca przemyślał swojej decyzji. Jesteście dosłownie miliarderami, z ogromem pieniędzy na koncie. Jednak nie możecie z niej korzystać. Dostajecie opiekunów prawnych (mimomimo że jesteście dorosłymi ludźmi!), którzy na wpół legalnie trwonią Wasze pieniądze, a Wy sami macie prawo do sięgnięcia jedynie po głodowe racje. Na domiar złego ktoś zaczyna zabijać Waszą rodzinę, człowiek po człowieku, a władze absolutnie nic z tym nie robią. Brzmi jak scenariusz oklepanego thrillera? Nie, to życie Indian z plemienia Osagów na początku XX wieku.

David Grann odkopał i opisał jedną z najczarniejszych zbrodni, jaka dokonała się na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki, połączoną z przerażającym wręcz ograniczaniem praw ludzkich w cywilizowanym państwie. Historia mordów na członkach plemienia Osagów jednak nie kończy się wraz z wyrokami, do których doprowadziło powstające wówczas i raczkujące FBI, ale sam autor odkrywał jeszcze w trakcie pisania tego reportażu niepokojące fakty. Wielu potomków zamordowanych Osagów do tej pory prowadzi prywatne śledztwa. To opowieść o tym, jak my wszyscy wbrew pozorom mamy wspaniałe życie, pełne wolności i jak bardzo możemy się zezwierzęcić, upodlając konkretną grupę ludzi, zabierając im należne im prawa oraz mordując prawie bezkarnie. Wstrząsająca, ale idealna lektura na współczesne czasy – zarówno walk mniejszości o godziwe życie, jak i narzekań przeciętnych ludzi o zabieraniu im wolności.

„Kosmiczna zachwyty” – Neil deGrasse Tyson

Format: Audiobook
Stron/długość: 6h 26m
Lektor: Wojciech Żołądkowicz

To już druga przesłuchana przeze mnie książka Neila deGrasse Tysona i kolejna wprost zachwycająca! Ten amerykański astrofizyk zdecydowanie wie jak w popularyzację nauki! Obawiam się jednak, że powinienem do niej wracać wielokrotnie, bo ilość wiedzy, jaką autor zawarł w tej pozycji, jest obezwładniająca. Nie wiem, czy nie lepszym pomysłem byłoby zainwestowanie w egzemplarz papierowy lub e-booka. Neil deGrasse Tyson tłumaczy oczywiście wszystko bardzo zrozumiale, jednak ciężko czasem nadążyć za porównaniami liczbowymi oraz przede wszystkim ułożyć sobie wszystko w głowie. No, ewentualnie można jeszcze przesłuchać całość – w końcu to tylko dwie i pół godziny.

Z treści dowiemy się wielu ciekawostek dotyczących kosmosu oraz sił, jakie w nim panują – czym są poszczególne rodzaje promieniowania, co by się stało z naszymi oknami, gdyby ludzki wzrok pracował w ultrafiolecie oraz jak dużo pomiarów Ziemi możemy zrobić za pomocą zwykłego patyka. Nie zabrakło również humoru, informacji z przymrużeniem oka oraz kilku bardziej filozoficznych fragmentów. Innymi słowy, polecam całym sercem – gdyby Neil deGrasse Tyson tworzył podręczniki do fizyki, to byłyby pewnie przerobione jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego.


niedziela, 1 marca 2020

Zbiorczo spod pióra – luty 2020

To mamy już drugi miesiąc 2020 roku a sobą, a za mną kolejne książki zarówno papierowe, jak i audiobooki. Poniżej już drugie zestawienie opinii (chociaż może to trochę za dużo powiedziane) o wybranych tytułach. O większości z nich nie chciałem lub nie czułem potrzeby się rozpisywać. Jednak jak już wspomniałem w poprzednim miesiącu, bardzo chcę podzielić się, chociaż paroma słowami o każdej przeczytanej lub przesłuchanej pozycji. W końcu o wszystkim można wyrazić swoją opinię i złapać choćby najważniejsze rzeczy, będące kwintesencją książki. No, ewentualnie po prostu napisać, że jest najbardziej przeciętna pozycja wśród przeciętnych. Różne są opcje. W każdym razie zapraszam na tych parę pozycji!

Standardowo (a jakże by inaczej!) wszystkie okładki pochodzą z serwisu Lubimy Czytać. Cóż, wyglądają chociaż spójnie i w taki sam sposób, nie to moje koślawe i nie do końca kompletne zasoby fotek...

„Polska odwraca oczy” – Justyna Kopińska

Format: Audiobook
Stron/długość: 7h 42m
Lektor: Krystyna Czubówna

To moje pierwsze spotkanie z reportażami Justyny Kopińskiej i to całkiem udane. „Polska odwraca oczy” jest zbiorem kilku luźno ze sobą powiązanych (lub niepowiązanych wcale) reportaży, które poruszają przeróżną tematykę – od więziennictwa, przez historie kilku znanych osobistości ze sceny politycznej, aż po takie wydarzenia, jak szerzej opisany w osobnej książce przypadek ośrodka dla dzieci w Zabrzu. Pewnego rodzaju wisienką na torcie (od której jednak zaczynamy) jest rozmowa z żoną Mariusza Trynkiewicza – w pewnym sensie jest to rozpoczęcie z wysokiego C.

Z niemalże wszystkich reportaży, z każdego ich fragmentu, wyczuwalne było doskonałe przygotowanie Justyny Kopińskiej. Pewnego rodzaju ukoronowaniem jej starań jest Krystyna Czubówna, która jest lektorem tej książki. Nie sposób przejść obojętnie obok jednego z najsłynniejszych w Polsce głosów, który na dodatek z pełnym spokojem oraz profesjonalizmem czyta historie, które potrafią rozsierdzić człowieka do granic możliwości. W końcu nie co dzień słucha się o rzeczach, które już dawno przekroczyły granice absurdu.

„Wojna bogów” – Tomasz Stężała
Format: papier
Stron/długość: 528

Książki historyczne mają to do siebie, że mogą być albo wspaniałe, albo denne. „Wojna bogów” nieco zatarła ten schemat dwóch obozów, bo w mojej skromnej opinii ani nie zachwyca, ani nie wywołuje negatywnych uczuć. W prosty sposób przedstawia życie przeciętnej rodziny rzemieślniczej w XIII wieku, z podkreśleniem możliwości, jakie mieli ludzie z tego stanu oraz ograniczeń. Do tego przybliża problem walk między zakonem krzyżackim a pruskimi plemionami na pomorzu oraz Warmii i Mazurach. 

Z drugiej strony miejscami jest dość nudnawa, opisy się potrafią dłużyć, a do tego nie stanowi tak mocnego źródła historycznego, jak by się chciało. Sam autor uczciwie informuje o różnicach między prawdą historyczną a fikcją zawartą w jego książce. Trudno też orzec co jeszcze jest jedynie wymysłem, a co można uznać za prawdopodobne. Na pewno jednak „Wojna bogów” umie rozpalić ciekawość i zachęca do dalszego grzebania w odmętach internetu – zwłaszcza na temat Hermann von Balka.

„Krótka historia czasu” – Stephen Hawking

Format: Audiobook
Stron/długość: 6h 59m
Lektor: Krzysztof Plewako-Szczerbiński

Już na samym początku Stephen Hawking w swojej książce zapewnia, że postara się przybliżyć trudne tematy związane z grawitacją i jej rolą we wszechświecie (oraz jego historią) w jak najprostszy sposób. Nawet obiecał, że pojawi się tylko jeden wzór! Słowa dotrzymał, chociaż tutaj muszę Was ostrzec – materiał miejscami mimo wszystko jest wciąż dość skomplikowany, więc o wiele lepszym wyborem niż audiobook, jest dowolnego rodzaju słowo pisane. Po to, aby można było spokojnie przeczytać dany fragment nawet kilka razy i niczego nie zgubić.

Autor przedstawia wiele teorii oraz udowodnionych już faktów, snuje ogrom domysłów, ale pokazuje również drogę ewolucji w myśleniu człowieka o tym, jak powstał wszechświat (a raczej jak mogło się to stać) i jak teoretycznie mógłby zakończyć swój żywot. Nie brakuje takich tematów jak czarne dziury, teoria strun, cząstki elementarne oraz oddziaływania, jakie występują we wszechświecie. Ogromna dawka wiedzy dla wszystkich głodnych poznania, choć kawałka tego, czym zajmują się naukowcy na całym świecie! 

„Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie” – Justyna Kopińska

Format: Papier
Stron/długość: 232

Jeden z najlepszych reportaży, jakie miałem do tej pory możliwość przeczytać. Wstrząsający, opowiadający o nieludzkich wręcz zachowaniach, ale skrupulatnie przygotowany, rzeczowy oraz poruszający nieco więcej, niż tylko sam los pokrzywdzonych. Historia ośrodka w Zabrzu powinna być przykładem dla całego społeczeństwa – aby powtarzana aż do znudzenia pomogła zapobiegać wydarzeniom z „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie”.

Świetne jest to, że Justyna Kopińska nie sprawia wrażenia atakowania konkretnej grupy (w tym przypadku sióstr zakonnych). Jednak jasno i wyraźnie stara się przekazać, że ślepe zawierzanie w niewinność właśnie ze względu na przynależność do jakiejś grupy może spowodować jeszcze więcej szkody. Właśnie chyba to jest najbardziej przerażające w tym reportażu – ludzie potrafią być ślepi nawet wtedy, gdy prawda strzeli im z liścia w twarz i pluje pod nogi.

„Astrofizyka dla zabieganych” – Neil deGrasse Tyson

Format: Audiobook
Stron/długość: 4h 26m
Lektor: Wojciech Żołądkowicz

To już druga pozycja o astrofizyce, którą przeczytałem (przesłuchałem?) w tym miesiącu. Można powiedzieć, że „Astrofizyka dla zabieganych” jest taką skróconą i prostszą wersją „Krótkiej historii czasu”. Dla mnie było to wspaniałe podsumowanie tego, czego dowiedziałem się od Stephena Hawkinga! Chyba nie obrażę w tym momencie żadnego z autorów, gdy napiszę, że krótsza z tych książek była niczym powtórka przed egzaminem, chociaż podana w nieco lżejszej i bardziej humorystycznej formie.

Z „Astrofizyki dla zabieganych” można wyciągnąć naprawdę wiele informacji. Oczywiście wszystkie dotyczą tego, co dzieje się w kosmosie, jakie potencjalnie były jego początki oraz w jaki sposób naukowcy dochodzili do obecnego stanu wiedzy. Pojawia się wiele nazwisk znanych fizyków, informacji o ich odkryciach oraz wpływie na współczesny stan wiedzy. Często autor okrasza swoje słowa żartami – część jest dość sucha, ale w ten bardzo pozytywny sposób. Niby nie jest śmieszne, ale bardzo pocieszne, a w głowie pojawia się myśl w stylu „heh, ach te żarciki astrofizyków”. Jak choćby ten o idealnie kulistej krowie…

„Fakt, nie mit” – Piotr Stanisławski, Aleksandra Stanisławska

Format: Audiobook
Stron/długość: 8h 21m
Lektor: Maciej Jabłoński

Mitów wokół nas jest wiele, począwszy od nieszkodliwych teorii spiskowych, a zakończywszy na groźnych dla ludzkiego zdrowia i życia opiniach. Piotr Stanisławski oraz Aleksandra Stanisławska – być może niektórym znani z fejsbukowej strony „Crazy Nauka” – postanowili uporać się z niektórymi z nich, korzystając oczywiście z możliwości, jakie dają im duże zasięgi w social mediach. Na warsztat wzięli najbardziej popularne i gorące obecnie tematy, takie jak kwestia szczepionek, płaskości ziemi, teorii ewolucji czy globalnego ocieplenia.

Każdy z rozdziałów dotyczy innego tematu i jest podzielony w bardzo logiczny sposób. Przedstawienie mitu wraz z wyjaśnieniem czemu ludzie myślą tak jak myślą, przedstawienie szczegółowych informacji, dlaczego jest tylko mitem, a na końcu seria czegoś, co można nazwać FAQ. Praktycznie każdy z tematów konsultowany był z co najmniej jednym specjalistą w danym temacie, którego nazwisko wymieniane jest na końcu rozdziału. Innymi słowo szybko, prosto i rzetelnie. A przede wszystkim zrozumiale!

„Droga, z której się nie wraca” – Andrzej Sapkowski

Format: Audiobook
Stron/długość: 1h 39m
Lektor: Wielu (słuchowisko)

„Droga, z której się nie wraca” Andrzeja Sapkowskiego była moim pierwszym w życiu słuchowiskiem, więc trudno mi ocenić jak wypadło na tle innych słuchowisk. Na pewno mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się kompletnie, jak różne jest to doświadczenie w porównaniu do zwykłych audiobooków. Coś pięknego – nie ma żadnych problemów z połapaniem się w opisach oraz dialogach. Co więcej, wszelkiej maści efekty dźwiękowe jak płonące ognisko, dźwięki lasu czy szczęk oręża dorzucają jeszcze więcej dynamizmu i immersja jest o wiele lepsza.

Samo opowiadanie jest krótkie i przedstawia Visennę oraz Korina – czarodziejkę i druidkę z kręgu mayeńskich druidów oraz poznanego przez nią najemnika – podczas krótkiej przygody związanej oczywiście z małymi kłopotami ludności z okolic przełęczy Klamat.

„Jeszcze dzień życia” – Ryszard Kapuściński

Format: Audiobook
Stron/długość: 4h 23m
Lektor: Dorociński Marcin

Może nie jestem jakimś pożeraczem reportaży, ale ostatnio trochę więcej się ich pojawia w mojej biblioteczce, a mimo to jeszcze nie przeczytałem niczego, co wyszło spod pióra Ryszarda Kapuścińskiego. A w końcu nie bez powodu istnieje nagroda jego imienia, którą nagradza się najlepsze reportaże. „Jeszcze dzień życia” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł tego autora, więc uznałem, że to dobry początek przygody.

Cóż, wybór okazał się rzeczywiście dobry. Reportaż szybki, prosty, ale doskonale przedstawiający poruszaną problematykę. Podzielony na sensowne części, które sklejają się w logiczną całość. Ryszard Kapuściński opisuje wojnę w Angoli pomiędzy MPLA oraz FNLA i UNITA w latach 1975-1976 i pokazuje wiele niezauważonych przez innych korespondentów wojennych problemów, takich jak dosłowny wyjazd całego miasta na statkach. Mega polecam, bo nie przytłacza samą wojną (dość nietypową swoją drogą), ale ukazuje jej kulisy w przystępny sposób.