czwartek, 4 czerwca 2020

Co pod pióro w czerwcu 2020?

Jak minie ten miesiąc, to już będziemy w połowie drogi do kolejnego Sylwestra. Śmiesznie, nie? Tak sobie ten czas przez palce przecieka i co z tym zrobić? Ano nic! W sumie trzeba się cieszyć tym, co się ma. Tylko tyle albo aż tyle. Spokojnie, nie będzie tu żadnych rozważań filozoficznych, to nie taki blog. Czasem mnie po prostu nachodzi na jakąś nieco głębszą myśl, zwłaszcza kiedy skrobię sobie takie podsumowania i plany. Wtedy człowiek sobie uświadamia, jak to wszystko zasuwa, jak wiele jeszcze jest do zrobienia i czy w ogóle jest sens się nad tym zastanawiać. Dlatego właśnie książki są takie spoko. One nie pytają – one po prostu są i pozwalają się czytać oraz czerpać z nich radość!

Ja czerpię jeszcze przyjemność z tworzenia różnych tabelek, planów, harmonogramów (swoją drogą moje życie jest zupełnie inne, odkąd zacząłem używać Todoista!), więc lubię sobie parę książek zaplanować na dany miesiąc. Tak po prostu, żeby mieć jaki punkt zaczepienia. Od dawien dawna liczba zaplanowanych tytułów jest stała i wynosi cztery sztuki – tak samo będzie i tym razem! Nawet pomimo tego, że i tak ostatnio udaje mi się zaliczyć ich nieco więcej. Jest to jednak zasługa audiobooków, więc w sumie nie ma co kombinować za bardzo z ilością. 

Kolejną standardową sprawą w poniższej liście jest to, że okładki pochodzą z serwisu Lubimy Czytać. 😁

„Prawo do zemsty” – Denis Szabałow

Ostatnia już część „Konstytucji Apokalipsy” – jak na razie mojego ulubionego cyklu z Uniwersum Metro 2033. Co prawda już sobie przez trzeci tom zaspoilerowałem wydarzenia z drugiego i wiedziałem już, jak się zaczyna „Prawo do zemsty”, ale cóż. Życie. Tak czy siak, czekam z niecierpliwością na dalsze losy bohaterów wykreowanych przez Denisa Szabałowa!
„Wolni Ciut Ludzie” – Terry Pratchett

Ta książka miała zostać przeze mnie przeczytana w maju, ale nie wyszło – zakopałem się głęboko w egzemplarzach recenzenckich (wcale nie takich cienkich) no i jakoś tak wyszło, że jednak po kolejną część Świata Dysku nie sięgnąłem. Czerwiec rozpoczynam więc w Kredzie, daleko od Ank-Morpork, do którego już przywykłem! Wrócę za to do Nac Mac Feegli oraz Tiffany Obolałej.
„Hyperion” – Dan Simmons

Tak, wreszcie przyszedł ten czas i tak chwila. Być może tytuł „Hyperiona” obił się Wam o uszy – należy do serii Artefaktów MAGa. Już od dawna chciałem przeczytać tę legendę wręcz współczesnej fantastyki naukowej, więc się wreszcie szarpnąłem i za niecałe dwie stówy nabyłem od razu cztery tomy cyklu „Hyperiona”. Będzie zabawa!

„Widma w mieście Breslau” – Marek Krajewski

Zacząłem przygody Eberharda Mocka z zamierzeniem czytania regularnie, każdego miesiąca, no i skończyło się jak zwykle… Ostatni tom przeczytałem bodaj w styczniu. Czas więc wrócić i przeczytać czwarty w kolejności chronologicznej wydarzeń tom i wrócić do Wrocławia sprzed kilkudziesięciu lat. Oraz do świetnego pióra Marka Krajewskiego.
AUDIOBOOKI

Na pewno przesłucham „Orła białego”, którego autorem jest Marcin Przybyłek – Sylwka z UnSerious.pl poleciła ten audiobook ze względu na lektora, Wojciecha Masiaka. Podobno robi dobrą robotę i nie pozwala zgubić się w fabule. Do tego planuję sobie wygrzebać jakieś słuchowisko, im dłuższe, tym lepsze!

0 komentarze:

Publikowanie komentarza