Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frances Gies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frances Gies. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2018

„Życie w średniowiecznej wsi” – Frances Gies, Joseph Gies

„Życie w średniowiecznej wsi” – Frances Gies, Joseph Gies
Źródło: Lubimy Czytać
Autor: Frances Gies, Joseph Gies
Tytuł: Życie w średniowiecznej wsi
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczenie: Jakub Janik
Stron: 440
Data wydania: 21 maja 2018


Tematyka średniowiecza pociągała mnie od zawsze. Co prawda same lekcje historii przychodziły mi z trudem i nie starałem się bardzo mocno pogłębić mojej wiedzy, jednak jeśli mogłem wybrać cokolwiek osadzonego w realiach średniowiecza, to wybierałem dokładnie to. Gry strategiczne? Stronghold. System RPG? Dungeons and Dragons osadzony w Forgotten Realms. Gry cRPG? Baldur’s Gate czy Morrowind – byle osadzone w świecie podobnym do średniowiecza. Podobnie wygląda sprawa z książkami – fantastyka jest literaturą, po którą najchętniej sięgam i na której się w pewnym sensie wychowałem. W tym przypadku nie ma znaczenia, czy jest to high fantasy czy też sword and sorcery – jeśli świat zbliżony jest do średniowiecza, to ja to biorę w ciemno. Tak jak wziąłem „Życie w średniowiecznej wsi”. Czuję, że sięgnę po resztę książek tych autorów.

Pańszczyzna, trójpolówka, lenno, łan, feudalizm – z pewnością wielu osobom te pojęcia są znane. Mniej lub bardziej, jednak pojawiły się w trakcie edukacji. Dotyczą w sposób pośredni lub bezpośredni wsi, o której można się dowiedzieć o wiele więcej z książki, której autorami są Frances Gies, Joseph Gies. Jak wyewoluowały wsie? Skąd się wzięły? W jaki sposób żyli chłopi z rodzinami i czy na pewno byli tylko ciemiężeni? Jak rozwijało się rolnictwo i jaki miało wpływ na gospodarkę całego państwa? Jest mnóstwo pytań, na które dwójka historyków próbuje odpowiedzieć w sposób jak najbardziej przystępny dla przeciętnego człowieka. 

„Z drugiej strony dwa pozytywne aspekty takich surowych z konieczności zasad odżywiania – mała ilość białka i tłuszczów – dawały korzyści podobne do tych, które można uzyskać dzięki dzisiejszej diecie pomagającej dbać o układ krążenia, a wysoka zawartość błonnika w średniowiecznych potrawach pomagała ograniczyć ryzyko zachorowania na raka”.

Kiedy będziecie sięgali po tę pozycję, zajrzyjcie najpierw na sam koniec książki. Przejrzyjcie ostatnie strony. Spokojnie, nie spotka Was tam żaden „spoiler” (chociaż co tu z drugiej strony można zdradzić?), ale mam nadzieję, że będziecie mile zaskoczeni. Czym? Zbiorem przypisów oraz bibliografii, na bazie której powstała niniejsza książka. Ostatnie kilkadziesiąt stron to właśnie źródła, w oparciu o które pracowali autorzy „Życia w średniowiecznej wsi”. Bardzo cenię sobie takie podejście, ponieważ dzięki niemu dany tytuł nabiera wiarygodności. Widać, że autor (w tym przypadku autorzy) poświęcili swój czas na porządne zbadanie tematu i napisali coś, na czym można rzeczywiście polegać.

Cała książka podzielona jest na poszczególne rozdziały, wśród których każdy odpowiada za inny aspekt wsi – zależność chłopów od pana majątku, ich rodzinę i sposób zawierania małżeństw i tak dalej. Dzięki temu każda część jest spójna logicznie, a jednocześnie można je oddzielić grubą kreską mówiącą, że teraz przechodzimy do nowego tematu. Autorzy starają się z jednej strony wyczerpać każdy temat, a z drugiej widać, że nie chcą zanudzić czytelnika zbyt szczegółowymi opisami. Czasem cytowanie dokumentów średniowiecznych jednak bywa nieco nużące, tego jednak się nie da uniknąć jeśli chce się zrobić rzetelne opracowanie. Frances i Joseph Gies większość książki stworzyli w oparciu o cytaty z odpowiednimi przypisami (stąd też taka a nie inna ich objętość), co też nie było łatwe punktu widzenia stylistyki. A wyszło naprawdę świetnie.

Warto pamiętać o tym, że książka opisuje głównie angielską wieś – tłumacz zresztą informuje w swoich przypisach o pewnych rozbieżnościach pomiędzy tym, co widzimy w tekście, a tym, co działo się w Polsce. W wielu przypadkach podaje również nazwy czynności, świąt czy przedmiotów, które znane są z naszej, polskiej historii i przyrównuje do tych, których użyli autorzy. Pod tym względem Jakub Janik wykonał doskonałą pracę – aż się chce takie przekłady czytać, które są jasno i klarownie przetłumaczone. Widać, że zostało w to włożone więcej pracy, niż tylko samo tłumaczenie. Czytelnik może skonfrontować ze sobą różnice bez konieczności samodzielnego szukania informacji czy frustrowania się, jeśli akurat wie jak wyglądała sytuacja w Polsce. Czapki z głów dla pracy Jakuba Janika! Tak powinien wyglądać każdy przekład tego typu książek.

„Sąd wykazywał się jednak pobłażliwością wobec ubogich – albo po prostu realizmem co do możliwości wyciśnięcia z nich grosza”.

Pomiędzy samym tekstem znajdziemy również ilustracje, które najczęściej są zdjęciami lub reprodukcjami średniowiecznych dzieł – zarówno malarskich, jak i literackich. Począwszy od obrazów (takich jak portret Henryka VIII) a zakończywszy na schematach podziału pól wiejskich wykonanych z perspektywy lotu ptaka. One również urozmaicają książkę i dodają jej kolejnych walorów edukacyjnych. Nie jest ich co prawda wiele, jednak ich różnorodność rekompensuje niewielką liczbę. Przy okazji w książce zawarte zostały również zdjęcia starych, średniowiecznych spisów, ksiąg oraz innych dzieł wykorzystywanych do codziennego zarządzania majątkami oraz sprawowania władzy sądowniczej. 

Nie jest to może ogromne kompendium wiedzy, dzięki któremu poznacie absolutnie wszystkie szczegóły dotyczące życia i pracy w średniowiecznej wsi. Jest to jednak książka, którą warto przeczytać, jeśli chcecie poznać wiele aspektów z chłopskiej egzystencji oraz dowiedzieć się jak działało ówczesne prawo, czym się kierowali mieszkańcy i w jaki sposób zależni byli od panów majątków, na których żyli i pracowali. Bogata bibliografia pozwoli Wam zgłębić szczegóły, jeśli poczujecie głód wiedzy. Przede wszystkim jednak wiedza zawarta w „Życiu w średniowiecznej wsi” podana jest jako lekkostrawne danie, które konsumuje się z przyjemnością. Zarówno sam język, jak i forma książki (oraz oczywiście przekład!) świadczą o tym, że cały proces produkcji książki dążył do tego, aby przeciętny Kowalski (lub jak kto woli Smith) mógł czerpać z niej garściami i dowiedział się nieco więcej o tym, jak żyło się w czasach średnich. 

Łączna ocena: 8/10



wtorek, 10 lipca 2018

Bardzo chcę! #47 Frances Gies, Joseph Gies - „Życie w średniowiecznej wsi”

Frances Gies, Joseph Gies - "Życie w średniowiecznej wsi"
Źródło: Lubimy Czytać
Czy ktoś jeszcze pamięta grę Stronghold, w której budowało się średniowieczne osady, przekształcane w obronne zamczyska i starało się utrzymać ludzi przy życiu? Albo Settlers Online - strategię bazującą na wieloczęściowej, kultowej grze The Settlers, w której wcieliliśmy się w rolę władcy próbującego stworzyć wspaniałe społeczeństwo oparte o czasy średniowieczne? Uwielbiałem te gry, ze względu na ich klimat. Średniowieczna wieś to coś, co mniej interesuje jeszcze bardziej niż stan rycerski czy życie osób z wyższych sfer. Zawsze fascynowała mnie zaradność oraz umiejętność dostosowania się do sytuacji nawet w sytuacjach, które na pierwszy rzut oka wydają się być beznadziejne. Wiele osób podziela pogląd, że średniowieczny chłop wiódł smutne i ciężkie życie, bez względu na to, pod jakim panowaniem żył. Niewiele osób jednak wie, jak daleko od prawdy mogą być takie opinie.

Frances Gies oraz Joseph Gies są małżeństwem historyków, którzy na swoim koncie mają już podobną książkę, ale traktującą o życiu w średniowiecznym zamku. Jej tytuł to - analogicznie do obecnie omawianej pozycji - “Życie w średniowiecznym zamku”. Jak już jednak wspomniałem, o wiele bardziej interesuje mnie właśnie ta pozycja, ze względu na skupienie się na tej najbardziej rozległej warstwie społecznej, która stała się czymś w rodzaju fundamentów dla współczesnego modelu społeczeństwa - co zresztą możemy przeczytać w opisie.

Wydawnictwo postarało się o dość obszerny opis, który możecie przeczytać poniżej:
Poznaj świat, który zainspirował George’a R.R. Martina 
Fascynuje Cię średniowiecze? 
Zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądało życie w średniowiecznej wsi? Kim byli jej mieszkańcy? Czym się zajmowali? Co jedli? Jak się ubierali? Jak dbali o higienę i czy w ogóle to robili? Jak dokładnie wyglądała ich codzienność? Wszystkie te sekrety odkrywają przed nami znakomici badacze tej epoki Joseph i Frances Gies. 
Spotykamy mieszkańców wsi przy pracy i w czasie wiejskich uroczystości. Zasiadamy z nimi przy stole i w kościelnej ławie. Poznajemy czym jest pańszczyzna i jak wyglądały relacje między panem a chłopem. Poznajemy też wieś jako jedno z pierwszych nowoczesnych społeczeństw, które stworzyło podwaliny pod współczesną cywilizację.
Dwoje cenionych historyków po raz kolejny zabiera nas w fantastyczną podróż po czasach średniowiecza, które niezmiennie zachwyca i zaskakuje. 
Oglądasz „Grę o tron”? 
Natchnieniem dla George’a R. R. Martina przy tworzeniu fascynującego świata „Pieśni Lodu i Ognia” były czasy średniowiecza. Wówczas wśród jego lektur znalazły się także książki małżeństwa Giesów. Dziś każdy z nas może kroczyć jego śladami w poszukiwaniu tego, co go zainspirowało. 
„Życie w średniowiecznej wsi” to kolejna część wspaniałej trylogii, stanowiącej lekturę obowiązkową dla miłośników historii oraz każdego wielbiciela twórczości George’a R. R. Martina.

Wystarczająco zachęceni? A może jednak tego typu tematyka nie jest kompletnie dla Was? :)