niedziela, 2 grudnia 2018

Podsumowanie listopad 2018

Niedawno wspominałem w podsumowaniach, że lato już mija, studenci jeszcze się cieszą z ostatniego miesiąca wolnego, oj, już nie… A teraz muszę napisać, że już zaraz kolejny, 2019 rok! Serio, ten czas tak ucieka przez palce, że autentycznie mam wrażenie, że maksymalnie miesiąc temu pisałem podsumowanie roku 2017. A tak naprawdę mija już kolejny rok prowadzenia bloga. Między innymi tego bloga (chociaż drugi, techniczny, nieco zaniedbałem – jednak stare wpisy są dość często odkopywane i wciąż ma o niebo lepsze statystyki od niniejszego). Nie ma co jednak uprzedzać faktów, cieszmy się ostatnim miesiącem 2018 roku – w końcu nie wszystkim jeszcze się udało ukończyć pozytywnie wyzwanie Przeczytam tyle, ile mam wzrostu! ;)

Listopad przybliżył mnie do tego upragnionego wyniku stu siedemdziesięciu ośmiu centymetrów, które mierzę. Jednak jest to pierwszy raz, kiedy jestem tak blisko, że bliżej się nie da! Co prawda nieco tempo mi jakby nieznacznie spadło w ostatnim miesiącu, ale co poradzić. Nie zawsze mamy tyle czasu, ile byśmy chcieli mieć i często nie jesteśmy w stanie przeznaczyć go w odpowiedniej ilości. :) Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałem cztery książki i zaliczyłem całkiem sporą część piątej. No dobra, może nie aż taką sporą, ale jednak rozpocząłem!

Poniżej możecie obejrzeć podsumowanie w wykresach – liczba książek, stron, milimetrów grzbietów i tak dalej:



Not bad, chociaż mogłoby być lepiej. Nie ma co jednak narzekać, bo czasu było trochę mniej, więc i tak udało mi się go sporo wygospodarować. :)



Muszę przyznać, że jestem nieco zaskoczony statystykami odwiedzin. Nie tylko było prawie dwa razy tyle odsłon co w poprzednim miesiącu, ale również zwiększył się współczynnik stron na sesję. Niewiele, bo niewiele, ale jednak! Zapewne wszystko to jest wynikiem ogłoszonego konkursu na „Legendy Archeonu” Thomasa Arnolda. :) Ładnie też podskoczyła liczba osób, które lubią mój fanpejdż! Dzięki!



No, tutaj to jestem przeszczęśliwy! Teoretycznie nie powinienem się jeszcze cieszyć na zapas, ale jednak nie wiem co by się musiało stać, żebym nie dał rady w tym roku zaliczyć wyzwania! Niby listopad skończyłem z wynikiem 99 milimetrów w grzbietach, ale to tak po prostu wyszło, gorszy okres! No i „Legendy Archeonu” zacząłem czytać, a te swoją grubość mają… :D 



Tutaj też w sumie przyszalałem jak na mnie. Łącznie trzynaście sztuk, z czego dwie recenzenckie i aż osiem zakupionych w Sklepie Insignis. Ciężko było przejść obojętnie obok książek z Metra po 19,99 zł za sztukę. :D 

Zapraszam jeszcze do zerknięcia na moją krótką listę książek, które przeczytałem w listopadzie. Każda z pozycji listy prowadzi do opinii. :)


Najwięcej wejść z innego bloga Google Analytics odnotował od Łukasza z bloga Świat Fantasy – dzięki! :) Najbardziej popularnym wpisem był natomiast post konkursowy, w którym do wygrania były „Legendy Archeonu” Thomasa Arnolda! No cóż, w sumie nic dziwnego. :) 

Jesteście zadowoleni ze swoich miesięcy? Niekoniecznie książkowo, ale nawet w całokształcie. :)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza