poniedziałek, 10 września 2018

Bardzo chcę! #49 – „Infekcja: Genesis” Andrzej Wardziak

„Infekcja: Genesis” Andrzej Wardziak
Źródło: Lubimy Czytać
Apokalipsa zombie jest zakorzeniona bardzo głęboko w świecie literatury i filmu. Powstało już tyle utworów, których akcja kręci się wokół żywych trupów, że niemal nie sposób ich zliczyć. Nie przeszkadza to jednak autorom w tworzeniu nowych wariacji na ten temat, a fanom w czytaniu i zachwycaniu się kolejnymi porcjami nie do końca świeżych, kroczących ciał. Bywały już interpretacje humorystyczne, mroczne, z happy endem oraz kompletną zagładą całego świata. Powody wybuchu epidemii również mają szerokie spektrum wyboru - od całkowitej fikcji, aż do prób naukowego podejścia, wraz z zachowaniem zasad biologii i chemii na tyle, na ile się tylko to da w takim przypadku. To jednak właśnie ta różnorodność powoduje, że temat ten nie nudzi mi się wcale. Chociaż zapewne ma tutaj też znaczenie fakt, że wcale nie czytam powieści z apokalipsą zombie w tle zbyt często.

Wiele razy trafiałem na nowe, nieznane mi wcześniej tytuły, jednak ten szczególnie przykuł moją uwagę. Głównie za sprawą akcji rozgrywającej się u nas, w Polsce, a dokładniej w stolicy – Warszawie. Przywykłem raczej to osadzania historii z żywymi trupami gdzieś w Stanach Zjednoczonych Ameryki, względnie z epizodami w Ameryce Południowej lub krajach postradzieckich. Nie kojarzę żadnej pozycji, którą bym czytał, a której wydarzenia rozgrywałyby się właśnie w Polsce. Co innego apokalipsa nuklearna, tutaj tytułów mamy do wyboru, do koloru. Jednak rozkładające się trupy, które kroczą ulicami Warszawy to jednak dla mnie pierwszyzna.

Opis Wydawnictwa Pascal jest krótki i zwięzły, ale nie sądzę, żeby coś więcej trzeba było dodać:

„Piękny, upalny dzień lipca. Pierwszy dzień końca świata, jaki znamy. Warszawę opanowuje tajemniczy wirus. Mieszkańcy stolicy jeden po drugim zamieniają się w spragnionych ludzkiego mięsa zombie. I wyruszają na żer. 
Komandos na urlopie, fan heavy metalu, pracownik korporacji na skraju załamania nerwowego, nastolatka z czarnym pasem w karate, młody policjant i jego atrakcyjna żona. Łączy ich jedno − chcą przetrwać. Za wszelką cenę. 
Zombie-apokalipsa zacznie się w Warszawie.”

Czytaliście tę, albo inne osadzone w Polsce powieści opisujące apokalipsę zombie? :)


0 komentarze:

Publikowanie komentarza