niedziela, 31 maja 2015

Przypomnienie konkursowe!

Dzisiaj krótko i na temat - przypominam o trwającym do szóstego czerwca konkursie, w którym do wygrania są trzy książki - jedna jako nagroda główna oraz dwie "bonusowe", do wyboru i rozlosowania zgodnie z wyborem. :) Na razie jest mało zgłoszeń, także szanse są duże - zwiększone zostaną jeśli ilość zgłoszeń zwiększy się do dziesięciu sztuk! Tak, wiem że brzmi to nieprawdopodobnie, ale tak jest - wówczas bowiem do rozlosowania będą dwie nagrody, dzięki czemu zwiększy się prawdopodobieństwo bycia wylosowanym. Polecam więc serdecznie klikanie, pisanie, zgłaszanie, przeczytanie zasad no i ogólnie wzięcie udziału w konkursidle! Emocje gwarantowane, zabawa przednia, możliwość wzbogacenia się - można mało zyskać a wiele stracić! He-he, taki tam suchy żart prowadzącego.

O, tutaj macie baner pod spodem z linkiem prowadzącym do posta konkursowego, jest on również w prawym menu, a także na moim fanpejdżu fejsbukowym. Ostatni tydzień na zgłoszenie swojego udziału!


piątek, 29 maja 2015

"Bohaterowie umierają" - Matthew Woodring Stover

Źródło: Polter
Autor: Matthew Woodring Stover
Tytuł: Bohaterowie umierają
Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Stron: 670 

Data wydania: lipiec 2009

Cykl "Akty Caine'a" to moje pierwsze spotkanie z połączeniem sci-fi oraz fantastyki. Na tym drugim gatunku się wychowałem, pierwszy także lubię, chociaż poległbym na znajomości większej ilości przedstawicieli niż ci główni, najbardziej znani. O całej serii wiedziałem niewiele, bo nie chciałem wiedzieć - nie szukałem informacji z pełną premedytacją, gdyż samo przedstawienie postaci Caine'a w zupełności mi wystarczyło, aby zainteresować moją osobę. Doszukiwanie się wiadomości mogłoby się skończyć zdradzeniem zbyt wielu rzeczy, które mogłyby negatywnie wpłynąć na odbiór tej części, jaki i pozostałych. Swoją drogą udało mi się pierwsze trzy części (cztery tomy) zdobyć praktycznie za bezcen i to nówki sztuki nieśmigane. 

Morderstwa z zimną krwią, intrygi, odpowiednie znajomości rozsiane po całej stolicy - to wszystko charakteryzuje Caine'a, człowieka, którego z powodzeniem można nazwać najskuteczniejszym zabójcą w całej Ankhanie. Każdy mieszkaniec stolicy cesarstwa zna jego imię i wymawia je z trwogą - wie, że jeśli stanie się celem Caine'a to nie ma szans na przeżycie. Jednak zabójczy Caine to także Hari, zwyczajny Pracownik trudniący się aktorstwem w społeczeństwie podzielonym na kasty, w którym jego zaszeregowanie znajduje się gdzieś w połowie hierarchii świata. Tutaj nie jest niezwyciężony, tutaj musi słuchać. Przynajmniej tak wydaje się wszystkim wokół.

środa, 27 maja 2015

Nowa książka za 5 zł w całej Polsce?

Tak się zastanawiałem, kiedy trafiłem na tę informację, czy zamieścić posta na blogu czy wrzucić na fejsa. Niby prosta, krótka wieść, którą z powodzeniem wystarczy udostępnić na portalu społecznościowym, ale tak sobie pomyślałem, że według danych fejsa jeszcze dużo brakuje do takiej poczytalności, jaka jest na blogu. W związku z tym, że informacja o możliwości nabycia nowych książek za piątaka i to na terenie całej Polski jest informacją na wagę złota, postanawiam jednak machnąć posta. A co tam, akurat sobie czas zapełnię! :)

Biedronka jaka jest każdy wie. Zarówno jako owad, jak i sieć sklepów, która od roku 2009 prowadzi sprzedaż książek. Wiele razy można trafić na niezłe promocje - a to książka za 9.99 zł a to jakieś pakiety, a to reedycje znanych powieści czy cykli. Wiele osób często podczas codziennych zakupów dodatkowo dokupi sobie jakąś powieść, a niektórzy wręcz wyczekują na dobre promocje. Już 8 czerwca trafi się idealna akcja dla wszystkich książkofili, bowiem dyskont ten wypuszcza na swoje półki prawie dwa miliony tanich książek, wśród których część będzie za piąta! Czaicie?

wtorek, 26 maja 2015

Nieregularny stosik #4

Ten cykl zdecydowanie mi się udał, że tak nieskromnie napiszę. Jest dokładnie taki, jaki planowałem, żeby był. Znaczy się nieregularny. Ostatni nieregularny stosik był prawie miesiąc temu, wcześniejszy pojawił się dwanaście dni przed ostatnim. Numer trzeci opiewał na dość sporo jak na mnie książek, natomiast dzisiejszy będzie skromny. Żeby było jeszcze śmieszniej wszystkie pozycje, które dzisiaj przedstawię są już przeze mnie przeczytane. No, może poza "Cosiem" - czekam aż będę miał wystarczająco chęci, weny, wolnego czasu i czegoś jeszcze (nie pytajcie, sam nie wiem o co chodzi, ale jak się dowiem to będę wtedy wiedział!), dlatego grzecznie sobie czeka leżąc na półce wśród książek. :)

piątek, 22 maja 2015

Muzeum Najmniejszych Książek Świata w Katowicach

Tym razem mam dla Was post z serii "nowinki", który niektórym może nie przypaść do gustu (trochę suchych faktów i historii), a dla niektórych będzie gratką. Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że tak naprawdę cała kultura i sztuka - nie tylko część literacka - zaczyna skupiać się w południowej Polsce. Województwo śląskie, dolnośląskie oraz małopolskie stają się powoli kulturalnym centrum naszego kraju i to bez względu na to jak duże festiwale czy wydarzenia kulturalne tworzą większe miasta z centralnego czy północnego pasa. Z drugiej strony twierdzenie, że południe - a zwłaszcza Śląsk - dopiero teraz się budzi jest bardzo krzywdzące. Okazuje się bowiem, że mnóstwo muzeów, festiwali, eventów, miejsc oraz ludzi związanych z kulturą już od dawien dawna istnieje/żyje/było w południowej części Polski. Jednym z nich jest coś, co dla moli książkowych może być czymś ciekawym i godnym obejrzenia - Muzeum Najmniejszych Książek Świata w Katowicach.

Na samym początku pozwolę sobie przybliżyć twórcę tych wszystkich dzieł - Zygmunta Szkocnego. Urodził się 31 lipca 1911 roku w Czeladzi. Większość swojego życia spędził w stolicy województwa śląskiego - Katowicach - i tamże zmarł 19 lutego 2003 roku. Introligatorstwo było jego pasją, z którą zaczął romansować w 1934 roku. Wówczas przeczytał w prasie o najmniejszej książce świata przekazanej holenderskiej królowej. Był to modlitewnik o rozmiarach 14x14 mm. W pewnym sensie pozazdrościł takiego dzieła i postanowił stworzyć swoje własne - przypomnę, że miał wtedy 23 lata. Po paru miesiącach zabawy udało mu się stworzyć historię III Powstania Śląskiego, zamkniętą w 112 stronach o wymiarach 20x15 mm, zawierającą 15 280 liter i oprawioną w skórę. Od tego momentu wszystko poleciało samo.

czwartek, 21 maja 2015

"33 dni prawdy" - Thomas Arnold

Źródło: Lubimyczytac
Autor: Thomas Arnold
Tytuł: 33 dni prawdy
Wydawnictwo: Agencja Reklamowo - Wydawnicza Vectra
Stron: 416
Data wydania: 9 marca 2015


Druga książka Thomasa Arnolda - polskiego pisarza kryjącego się pod tym pseudonimem. Debiut był niezwykle udany, zarówno w moim odczuciu, jak i w opiniach innych czytelników. Zazwyczaj jest tak, że z każdą kolejną powieścią pisarz wchodzi na coraz wyższe szczeble pisarskiego kunsztu i tworzy swoje dzieła jeszcze lepiej. Trafiają się oczywiście mniejsze lub większe potknięcia, jednak tendencja zazwyczaj jest zwyżkowa. Cóż mogę powiedzieć - Thomas Arnold potwierdza tę teorię, skutecznie jak na razie omijając wpadki.

Dona Jonson to była zakonnica, która całe swoje życie związała z opieką nad dziećmi - początkowo w sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne, a później w przedszkolu w Cleveland. Nikt nie wie jakie demony przeszłości potrafią czaić się za człowiekiem. Czasem jednak okazuje się, że ktoś wie jak te demony rozbudzić i stawić tuż przed oczami niczego nie spodziewającej się kobiety. Wydarzenia związane z byłą zakonnicą są jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej, która postanowiła zwalić się na detektywów z okolicznego wydziału zabójstw. Najbliższe kilka tygodni obfitować będzie w dużą ilość trupów, pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego. Nic się jednak nie dzieje przez przypadek, o czym szybko przekonają się detektywi Adams i Ross.

środa, 20 maja 2015

zDYCHAj ubogi języku #9 - obce zwroty pomocne każdego dnia cz. II

Dzień dobry bardzo! Witam wszystkich bardzo serdecznie tego (chyba) pięknego, dwudziestego dnia maja roku 2015! Mam nadzieję, że pogoda sprzyja w każdej części Polski, a także poza granicami naszego pięknego kraju, bowiem dzisiaj mam dla Was drugą część obcych słów i zwrotów, na które każdy z Was może się natknąć każdego dnia, zwłaszcza jeśli czyta książki. Cóż, à propos słowa "zwłaszcza" - wiecie czym się różni gołąb od zwłaszczy? Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. Hehehe. Ale suchar. Dobra, zrobiłem z siebie debila, także możemy przejść do rzeczy. Pomyślałem sobie, że tak naprawdę w codziennym życiu spotykamy się z ogromem różnych obcych zwrotów (nie mylić proszę ze zwrotami pochodzenia obcego) i poprzedni post z siódmego wydania serii nie wyczerpał całego tematu. W połączeniu z obecnym postem wydaje mi się, że stworzy już taką porządną "bazę". Wiadomo, że wszystkiego nie dam rady opisać i byłoby to trochę bez sensu - musiałbym wtedy opisywać mnóstwo słów, z którymi wiele osób nigdy w życiu się nie spotka, a nie o to w tym cyklu chodzi. Wydaje mi się więc, że to będzie ostatni odcinek z obcymi zwrotami, ale kto wie, czy nie wygrzebię jeszcze jakichś i gdzieś nie umieszczę. :)