piątek, 8 września 2017

"Chudszy" - Stephen King

"Chudszy" - Stephen King
Źródło: Lubimy Czytać
Autor: Stephen King (jako Richard Bachman)
Tytuł: Chudszy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Stron: 298
Data wydania: 12 lipca 2017


Kiedy pojawiła się w sprzedaży kolekcja książek Stephena Kinga, postanowiłem, że kupię tylko kilka pierwszych egzemplarzy. Akurat tamte znałem, choć nie czytałem, a w swojej biblioteczce chciałem mieć. Jakoś tak wyszło, że do swojego kalendarza wrzuciłem daty pojawiania się kolejnych tomów i kupiłem jak na razie wszystkie. Za sobą mam już kilka przeczytanych powieści i muszę przyznać, że nie żałuję decyzji o dalszych zakupach. Jeśli tylko większość książek będzie tak dobra jak "Chudszy", to będą to dobrze wydane pieniądze.

Kiedy Billy Halleck - młody prawnik z problemem nadwagi - potrąca śmiertelnie starą Cygankę, nie wie jeszcze, że jego życie właśnie zamienia się w jedno, wielkie nieszczęście. Nie przeczuwa tego nawet wtedy, gdy po rozprawie uniewinniającej go (dobry kumpel sędzia nie pozwoli, żeby się kumplom krzywda stała, o nie), stary Cygan dotyka go i szepcze tylko jedno słowo. Od tej chwili Billy przestaje mieć problem z nadwagą. Pojawia się jednak o wiele bardziej poważny... problem.

Dopracowana, dopieszczona i świetnie napisana historia. Może niekoniecznie znakomity horror, ponieważ osobiście nie czuję tego klimatu w "Chudszym", ale jednak nadal bardzo fajna powieść. Trzyma w napięciu niemalże od początku do końca i - co przyznaję z zaskoczeniem - nawet nie czuje się tych charakterystycznych dla Stephena Kinga wydłużeń w opisach. Te często bywają dość irytujące na dłuższą metę, chociaż wchodzą one jakby nie patrzył w kanon utworów Kinga. Bez nich jego książki nie miałyby już tego czegoś. Tym razem jednak absolutnie nie zauważyłem tej bolączki - być może dlatego, że sama historia mnie wciągnęła.

Wydawać by się mogło, że z wagą człowieka jako jednym z głównych motywów utworów nie da się wiele zrobić. Zwłaszcza jeśli oglądało się film Davida Finchera - "Siedem". Jednak Stephen King udowodnił, że jeśli dorzuci się szczyptę wydarzeń nadprzyrodzonych oraz cygańską klątwę, może z tego wyjść doskonała mieszanka. Zdecydowanie osoby, które są bardziej podatne na działanie wyobraźni, mogą po tej lekturze mieć pewne obawy przed wejściem na wagę. O to jednak w końcu chodzi - nawet jeśli nie czułem tego klimatu charakterystycznego dla horrorów, to muszę "Chudszemu" przyznać, że potrafi oddziaływać na psychikę człowieka.

"Inaczej jest z handlarzami narkotyków. To bardzo liczna grupa, lecz albo akurat siedzą, albo ukrywają się w jakichś ciemnych zaułkach. Kurwy z kolei za szybko się starzeją, żeby można było je zapamiętać."

Zdecydowanie jest to jedna z lepszych powieści Kinga, jakie miałem okazję czytać. Wiele ocen jest mniej pochlebnych, ale dla mnie swoim dopracowaniem oraz samą historią stanowi dużą wartość. Autorowi udało się stworzyć coś fajnego z niczego. Z tak naprawdę nie tyle oklepanego, co miałko brzmiącego tematu. To właśnie cenię w książkach Kinga - umiejętność przekucia niemalże wszystkiego na interesującą historię. "Chudszy" jest tego najlepszym przykładem. Zwłaszcza sposób, w jaki ukazane zostały zmiany zachodzące w głównym bohaterze - zarówno fizyczne, jak i psychiczne - zasługuje na szczególną pochwałę. Widać różne przemiany, które mogą zajść w ludzkim organizmie i nic nie jest pozostawione przypadkowi.

Polecam w pełni tę książkę. Oprócz świetnie napisanej historii, czytelnik może liczyć na lekki dreszczyk emocji i - w zależności od tego jak bardzo silną ma psychikę - lekki wstręt do wagi. Innymi słowy jest szansa tak szybkiego połknięcia tej książki, że grozi to wzdęciami! "Chudszy" mógłby być pewnym wyznacznikiem dla powieści Stephena Kinga, zwłaszcza tych z wczesnych lat jego twórczości. Podobny styl widać zresztą w pierwszych dziesięciu latach pisania, choć jak na razie to właśnie ta książka najbardziej przypadła mi do gustu.

Łączna ocena: 9/10


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...