sobota, 2 czerwca 2018

Podsumowanie maj 2018

Pół roku. Zaraz świętować będzie połowę roku dwa tysiące osiemnastego, a przecież jeszcze niedawno cieszyliśmy się grudniowym wolnym i obserwowaliśmy fajerwerki (ku wielkiemu niezadowoleniu naszych czworonożnych pupili). A już za chwilę będziemy cieszyć się wakacjami - a w każdym razie te osoby, które będą sobie mogły na to pozwolić - i ani się obejrzymy jak znowu będzie grudzień. Czas ucieka, a my z nim. Jednak wraz z tym uciekającym czasem, pozostaje za nami coraz więcej przeczytanych książek! Z jednej strony to powód do narzekania - w końcu tyle wspaniałości już przeminęło - jednak z drugiej powinniśmy się cieszyć, że mieliśmy okazję przeżyć niezwykłe przygody! No, o ile akurat nie trafiliśmy na coś gorszego. :) W każdym razie jednak każda kolejna książka to posiłek dla naszej wyobraźni, którą tuczymy każdego dnia!

Mój maj minął naprawdę przyjemnie, nie mogę narzekać. Wyobraźnia jest syta, dostała porządne porcje dobrego jedzenia, więc jest zadowolona. Mam nadzieję, że nie zachce jej się drzemać, bo na czerwiec też planuję dla niej niesamowite uczty! O tym jednak więcej naskrobię za parę dni, w planach na zbliżający się miesiąc. ;) Na razie powspominajmy miniony miesiąc - w końcu czekają na Was wykresy i inne zestawienia!

Na sam początek klasycznie podstawowe wykresy dotyczące liczby książek, stron i tak dalej:



Jak widzicie, tempo zostało utrzymane - przynajmniej jeśli chodzi o liczbę przeczytanych stron. "Piter" oraz "Wieża Świtu" były dość grubaśnymi pozycjami, więc na pewno przełożyły się na liczbę książek, które byłem w stanie pochłonąć. Nawet mimo tygodniowego wolnego na początku maja nie poświęcałem o wiele więcej czasu na czytanie, jak zwykle próbując znaleźć jakieś wolne sloty czasowe na przeróżne rzeczy. ;)



Fanpejdż na fejsbuku powoli, ale sukcesywnie rośnie! Tylko ja coś mam zrywy postów i przerwy nawet kilkudniowe. Ech, do prowadzenia profili w social mediach bym się zdecydowanie nie nadawał - trzeba znać swoje miejsce w szeregu! Jeśli o resztę danych chodzi - cóż, po prostu ponownie są. Jako że nie wykonuję żadnych specjalnych "akcji marketingowych" to i ruch nie rośnie. Z drugiej strony jeśli będzie miał rosnąć to urośnie - to w końcu hobby, nie jakaś działalność zarobkowa, więc niechaj naturalna kolej rzeczy działa! Chociaż co ciekawe przybyła mi trójka obserwatorów na Bloggerze - jak widać Czytelnicza Lista ma się jeszcze całkiem dobrze. ;)



Połowa roku jeszcze nie minęła, za to jestem już właśnie w połowie wysokości stosu książek w stosunku do mojego wzrostu. Wszystko jak na razie wskazuje na to, że wreszcie uda mi się wykonać to wyzwanie! Praktycznie połowa blogosfery książkowej już o tym zapomniała (chociaż ciągle na stronie wyzwania widać mnóstwo chętnych!), jednak ja jestem uparty. To jedyne wyzwanie, w jakim uczestniczę (kiedyś brałem udział również między innymi w Czytam opasłe tomiska, jednak zostało zakończone - a można było sumować strony i robić tabelki i wykresy!) i się uparłem. Zrobię. Kiedyś. Na pewno.



Dużo tego tym razem nie ma, ale wbrew pozorom nie jest tak, że nie mam czego czytać. Wręcz przeciwnie. Przy moim tempie to nie musze się martwić zapasami przez najbliższe pół roku. Ostatnio sporo egzemplarzy recenzenckich do mnie wpływa, więc to właśnie one idą na pierwszy ogień. Mam jednak sporo kupionych, które czekają sobie na lepsze czasy. Kiedyś nadejdą. ;)

Klasycznie zamieszczę jeszcze listę wszystkich przeczytanych przeze mnie książek w czerwcu. Przeczytane w tym przypadku równa się zrecenzowane, bo nie mam jakiegoś ogromnego przemiału, który by mi uniemożliwiał napisania opinii o każdej książce. :)


1. "Wiedźmikołaj" - T. Pratchett
2. "Wyklucie" - E. Boone
3. "Wieża świtu" - S. J. Maas
4. "Tajemnica Nawiedzonego Lasu" - A. Kańtoch
5. "Piter" - S. Wroczek

Na koniec oczywiście to, co zwykle, czyli garść informacji o popularnych wpisach o źródłach odwiedzin! Najwięcej wejść Google Analytics odnotowało na post z opinią premiery książki Marty Kisiel - "Toń". Najwięcej wejść natomiast wygenerował mi "Świat Fantasy", prowadzony przez Łukasza! Serdecznie dzięki, choć zapewne jak zwykle wyszło to niechcący. :D

A jak Wam minął miesiąc?


0 komentarze:

Publikowanie komentarza