środa, 2 października 2019

Podsumowanie wrzesień 2019

Jak tam samopoczucie po dziewiątym miesiącu 2019 roku? Doskonale? Czy wręcz przeciwnie? Pogoda dopisała? Toruń był o wiele chłodniejszy niż w sierpniu, wręcz mroźny w niektóre dni. To jednak nie jest narzekanie! Wręcz przeciwnie! Słońce ładnie świeciło, ale temperatura wymagała już ode mnie wkładania bluzy lub wręcz softshella. Poranne spacery były dzięki temu bardzo przyjemne – mogłem podziwiać piękno natury w blasku słońca, ale bez oblewania się potem. 😅Co prawda trochę mi to przycięło możliwość siadania z książką na balkonie (już za zimno), ale książka przy biurku i z ciepłą herbatą też jest świetnym pomysłem! Miałem trochę rozjazdów, w związku z czym czas na czytanie również był przycięty, ale i tak całkiem nieźle mi wyszło.

Część z Was wrzesień traktuje jako bonusowy wolny miesiąc. Tak, studenci, o Was mowa! Trochę Wam zazdroszczę dodatkowego czasu na przeróżne widzimisię (dla tych oczywiście, którzy nie mają kampanii wrześniowej na studiach oraz nie pracują w wakacje). Tyle dodatkowych możliwości do rozwijania pasji czy po prostu zbijania bąków! W pewnym momencie jednak trzeba nauczyć się gospodarować tym czasem, który się ma i iść do przodu. 😀Od dawna staram się tego twardo trzymać i staram się priorytetyzować moje zajęcia, więc nie zawsze znajdzie się miejsce na literaturę, która wszak jest dla mnie formą relaksu. W ubiegłym miesiącu musiałem właśnie czasem kompletnie zrezygnować z czytania, ale i tak prezentowane poniżej statystyki są całkiem niezłe.

Przejdźmy więc do crème de la crème, czyli wykresów i innych diagramów!



Nie wygląda to powalająco, prawda? Cóż, sierpień był nad wyraz łaskawy dla mojego wolnego czasu, a równowaga w przyrodzie musi być zachowana! Wrzesień był dla mnie bardzo aktywnym miesiącem, w którym sporo się działo – zwłaszcza jeśli o podróże chodzi. Kilkudniowy wyjazd służbowy, konferencja, meetup – wieczory zajęte kompletnie. W efekcie o wiele mniej czytałem, bo nie było kiedy. Za tym idzie również mniejsza aktywność na blogu i w social mediach. Cóż, życie. 🤷‍♂️



Powiedzmy, że tutaj mniej więcej równe wyniki. No dobra, słabsze niż w tamtym miesiącu... Czemu się tu jednak dziwić – i postów mniej, i mnie jakoś tak wszędzie mniej. Mimo to przekroczyłem swoją pierwszą setkę obserwatorów na Instagramie, z czego jestem niesamowicie dumny! Wiem, że dla osób, które mają już grubo ponad tysiąc (albo kilka tysięcy wręcz) obserwujących taka setka to tylko drobne, które się zaokrągla, ale dla mnie to powód do jarania się! 😁

W tamtym miesiącu osadziłem do podsumowania najbardziej popularny pod względem liczby lajków post na Instagramie. W sumie to dla mnie kolejna radocha z wygrzebywania takich informacji, więc może co miesiąc zacznę takie zdjęcia tu wrzucać! W każdym razie teraz łapcie to z września. 😁



Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Z piórem wśród książek (@zpiorem)




Heh, wcale nie najgorzej, choć bywało lepiej, nie? W sumie dwie sztuki kolekcji Czarnego Kryminału i tak by przyszły (i będą przychodzić co miesiąc), ale reszta spłynęła na sam koniec miesiąca tak jakoś nagle. 😅W pewnym momencie stwierdziłem, że już dawno chciałem kupić „Włam się do mózgu”, więc po prostu to wreszcie zrobiłem. A na egzemplarze recenzenckie w sumie i tak czekałem!

Poniżej możecie zajrzeć do wszystkich opinii, które udało mi się opublikować w tym miesiącu. Oczywiście zachęcam też do odwiedzenia innych postów!


Na koniec jak zwykle dwie informacje – jedna z linkiem internalowym, druga natomiast prowadząca to innego bloga. Najpierw ten pierwszy, czyli link do wpisu, który był najbardziej popularny w minionym miesiącu, czyli „Czy nowe książki można kupić na wagę” (znowu 😅). Drugim natomiast jest link do bloga Świat Fantasy prowadzonego przez Łukasza (nie, nie pomyliłem miesiąca w Google Analytics 😅) – to właśnie z tego bloga pojawiło się najwięcej wejść we wrześniu! Dzięki!  😁

A jak Wam minął pierwszy miesiąc szkoły?

0 komentarze:

Publikowanie komentarza