poniedziałek, 30 listopada 2020

„Cyberpunk Girls” – Praca zbiorowa

„Cyberpunk Girls” – Praca zbiorowa
Źródło: Lubimy Czytać

Autor:
Krystyna Chodorowska, Magdalena Kucenty, Gabriela Panika, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Agata Suchocka
Tytuł: Cyberpunk Girls
Wydawnictwo: Uroboros
Stron: 448
Data wydania: 12 listopada 2020

Słowo „cyberpunk” jest w ostatnich miesiącach na ustach absolutnie wszystkich graczy. Premiera gry „Cyberpunk 2077” była już kilkukrotnie przesuwana przez CD Projekt Red, co wywołało jeszcze większy szum i dotarło już do niemalże wszystkich grup społecznych. Wydanie zbioru opowiadań o tytule nawiązującym do świata najbardziej wyczekiwanej od kilku lat gry to doskonały pomysł! Na pewno od strony marketingowej. Jednak nie wystarczy dobra reklama, towar też musi być dobry, aby zdobył rzesze fanów. Czy zbiór stworzony przez autorki piszące na co dzień dla przeróżnych Wydawnictw i w bardzo różnym stylu robi robotę? Jako całość wyszedł naprawdę zaskakująco dobrze, chociaż poszczególne opowiadania mają przeróżny poziom.

Różne kobiety, różne przypadki, różne zajęcia, ale wszystko zebrane w jednym, konkretnym schemacie. Muszą sobie dać radę, muszą przeżyć i muszą odkryć tajemnice, które stanęły na ich drogach. W bardziej lub mniej określonej przyszłości, w przeróżnych sytuacjach na świecie, ale wszystko spaja jeden wspólny mianownik – rozwarstwienie społeczne. Trudno żyć w świecie, którym rządzą korporacje, a każdy człowiek jest w pełni śledzony przez przywódców. Czasem jednak trzeba się poświęcić dla dobra sprawy lub samej siebie. A nie jest to zawsze proste, zwłaszcza kiedy kłody rzuca Ci pod nogi absolutnie cała istniejąca rzeczywistość, jak i jej wirtualny odpowiednik.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to bardzo delikatne potraktowanie przekształcenia się świata we wszystkich opowiadaniach. W niektórych przypadkach zmiany są bardzo widoczne, jednak autorki nie zagłębiają się w szczegóły techniczne, nie próbują przedstawiać bliżej ani nowych metod i sposobów życia, ani technologii wykorzystywanej na co dzień. Tam, gdzie muszą się pojawić jakieś maszyny, opisy wszczepów czy innych modyfikacji, są robione w bardzo podstawowy sposób, jedynie na potrzeby pokazania, że coś takiego istnieje. Pod tym względem cały zbiór można zaliczyć raczej do soft cyberpunka, co być może niektórym niezdecydowanym może bardzo na rękę. Zamiast tonąć w nowomowie, będą się mogli skupić na samych historiach.

Te niestety były dość nierówne. Pierwsze dwa były naprawdę bardzo fajne. Trudno z początku mi było odnaleźć się w „Heartbyte”, jednak dość szybko wskoczyłem na odpowiednie tory i dalej przejażdżka już była komfortowa. Później, począwszy od trzeciego opowiadania, było już bardzo różnie, i to nawet w obrębie jednego, konkretnego tytułu. Takie „Amber” na przykład od samego początku mnie mocno wciągnęło i aż mi się zamarzyła pełnoprawna powieść osadzona w tym świecie. Końcówka niestety została rozegrana zbyt szybko i chaotycznie. „Spandau” z kolei było rozwleczone za mocno w czasie – gdyby usunąć niepotrzebne przeszkadzajki, to objętość by się spokojnie skurczyła o kilkadziesiąt nawet procent, bez uszczerbku dla historii.

Całokształt jednak jest na spory plus, bo wszystkie te historie tworzą spójną całość. Kiedy przechodzi się z jednego opowiadania do drugiego, nie czuje się czegoś kompletnie obcego. Mimo że są to różne światy, stworzone przez różne autorki, to jednak utrzymane w podobnym klimacie. Wszędzie dominuje skupienie na głównej bohaterce, okrojenie wszystkiego z nadmiarowej ilości technologicznej nowomowy, a do tego nawet pomimo ogromnych różnic w ewolucji rzeczywistości, odczuć można spójność pomiędzy nimi. Zupełnie jakby to było po prostu jedno, wielki uniwersum, z nieco innymi zasadami panującymi w poszczególnych dystryktach.

Bardzo ciekawy zbiór opowiadań, trochę nierównych i niekoniecznie dobrych dla wyrafinowanych znawców gatunku, ale na pewno jest doskonałym wyborem dla początkujących czytelników. Staram się zawsze na antologie spojrzeć jako na jeden obraz, a ta, pomimo swoich nierówności w poszczególnych jej składowych, jawi się jako zaplanowany i napisany w konkretnej konwencji zbiór, co warto docenić. Jeśli więc nie jesteście pewni, czy klimaty cyberpunka Wam się w ogóle spodobają, możecie sięgnąć po „Cyberpunk Girls” i samodzielnie się przekonać. Nie zaatakują Was interfejsy wszczepów, świadomości przeniesione do cyberrzeczywistości i inne, bardziej zaawansowane tematy. Dostaniecie jednak namiastkę w postaci korpolicji, neurożelu oraz ludzi kompletnie zapadających się w wirtualnej rzeczywistości! Takie niewielkie ilości akurat na sam początek.

Łączna ocena: 7/10




Za możliwość przeczytania dziękuję

0 komentarze:

Publikowanie komentarza